Obóz Mariana Langiewicza
Opublikowano 5 listopad 2010 autor: Czarownica | Kategoria: Z Krainy Czarownic | Komentarze (0)
Na leśnej polanie, wśród szumiących drzew, na pniu okazałej sosny widnieje pamiątkowa tablica. Jest na niej wizerunek orła oraz napis : Obóz Jenerała Mariana Langiewicza / w 1863 r./ Kamienna – Jan Witwicki.
Tak blisko nas tworzyła się historia, która dziś jest opisywana w Waszych podręcznikach. Wraz z koleżankami czarownicami, również poznałyśmy historię tego miejsca, którą postaram się wam nieco przybliżyć.
Generał Marian Langiewicz był jednym z przywódców powstania styczniowego, a swoją kwaterę powstańczą miał w naszym województwie, w Wąchocku. Będąc naczelnikiem sił zbrojnych województwa sandomierskiego, zgromadził tu prawie 1,5 tys. powstańców.
W okolicach Rataj, Siekierna stoczyło się wiele bitew i potyczek z oddziałami moskiewskimi. Oddziały walczyły tu pod dowództwem generała.
Oddział Langiewicza często szukał schronienia w Lasach Siekierzyńskich, pomiędzy Wąchockiem a Bodzentynem. Dowodem tego jest ta właśnie polana nazywana do dziś Obozem Langiewicza.
Okolice obozu były także schronieniem dla partyzantów podczas II wojny światowej. W 1939 r., zatrzymał się tu Henryk Dobrzański, a kilka lat później Jan Piwnik „Ponury” wraz ze Zgrupowaniem Armii Krajowej.
Sto metrów od polany znajduje się źródło niezamarzające w zimie, nazywane dziś Źródłem Langiewicza. Podobno kąpieli w nim zażywał sam generał, a jeszcze długo po wydarzeniach styczniowych korzystali z niego następni partyzanci.
Aby upamiętnić to miejsce, każdego roku odbywa się tu Złaz Turystyczny. Podczas niego spotykają się harcerze, partyzanci i miłośnicy turystyki. Przy ognisku, śpiewie i gitarach odtwarzają historię tego miejsca.
Traficie tu idąc niebieskim szlakiem z Wąchocka, lub czarnym i biało-czerwonym ze Starachowic
Będąc dzieckiem często ganiałam się z innymi czarownicami na miotle w tym miejscu, pośród drzew. Żadna z nas nie wiedziała jak ważne wydarzenia miały tu miejsce.








