„Na Ponidziu wiosna trwa…”

Dziś zabiorę Was w podróż do jednego z bardziej malowniczych zakątków naszego województwa. Zapraszam w podróż na świętokrzyskie „ponidzie wiosenne, ponidzie leniwe”, jak mówią słowa harcerskiej piosenki.

Swoją podróż rozpoczęłam od przejażdżki Ciuchcią Express Ponidzie, która zabrała mnie w kolorowe okolice rozlewiska rzeki Nidy. Trasa ciuchci biegnie z Jędrzejowa, aż do Pińczowa. Teraz nie dziwi mnie, że ciuchcia przyciąga turystów nie tylko z Polski, ale również z zagranicy.  Co więcej, nową jej atrakcją są dwie prototypowe drezyny rikszowe, jedyne takie pojazdy w naszym kraju. Uwielbiam latać na swojej miotle, ale uwierzcie mi, podróż takim sprzętem jest niesamowitym przeżyciem.

Moja wyprawa na Ponidzie to jednak nie tylko wyżej opisana przejażdżka, to o wiele więcej…

Poznałam siedlisko o nazwie Młyńczyska, znajduje się tam wspaniały zabytek naszego regionu, ponad 150- letni Młyn, pełniący dziś funkcję muzeum. Przy wejściu powitał mnie drewniany Noe wraz z małżonką, a będąc w środku korzystałam z uroczego zapachu suszonych ziół wiszących na ścianach. Dzięki opisom dowiedziałam się do czego można wykorzystać zioła. Jestem pewna , że dzięki nim moje mikstury będą bogatsze. Nad młynem znajduje się herb województwa świętokrzyskiego wykonany  z ziaren maku, zbóż i grochu. Zaraz obok znajdują się stawy rybne z karpiami, pstrągami, a także piękny Dwór Staropolski . Powstał on w XX wieku, jednak jego wyposażenie jest dużo starsze. Będąc wewnątrz Dworu czułam się jakbym była w muzeum staroci.

Wycieczka na Ponidzie trwała cały dzień, była pełna atrakcji i niezapomnianych wspomnień. Nie zapomnijcie o tym miejscu planując rodzinne wypady do Świętokrzyskiego!

Podziel się z innymi:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Live
  • Technorati
  • Twitter
  • Wykop
  • Gwar

Zostaw odpowiedź